STRONA GŁÓWNA

 

O KLUBIE

 

ZARZĄD

 

HISTORIA

 

SPONSORZY

 

PISZĄ O NAS

 

GALERIA

 

SENIORZY

              Kadra

              Wyniki

              Tabela

              Statystyka

              Sparingi

              Wywiady

JUNIORZY

               Kadra

               Wyniki

               Tabela

TRAMPKARZE

               Kadra

               Wyniki

               Tabela

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nysa

 

20.09.2008

sobota
godz.16.00


 

KS Polonia Nysa

2

:

3

Start Galmet Bogdanowice

Kamil Niegiel - 3 min.

 

 

 

Paweł Ciszewski - 90+2 min.

1 : 0

1 : 1

1 : 2

1 : 3

2 : 3

 

Grzegorz Lichwa - 9 min.

Wiesław Frydryk - 49 min.

Wiesław Frydryk - 54 min.

Wojciech Bajor

Sławomir Słowik

Żółte kartki

Dawid Komarnicki

---

Czerwone kartki

---

Sędziowie:

Piotr Kapica

 

        (Strzelce Op.)

 

Widzów:

120

       
    LZS Start Galmet Bogdanowice    
       
                   
  15-Z.ANTOSZCZYSZYN 11-W.FRYDRYK  
  (89' M.GUŻDA)    
             
  13-M.KRUPA 10-M.BALCER 7-G.LICHWA (K) 9-P.JAMUŁA  
      (70' 4-D.KOMARNICKI)      
                   
    15-A.ANTOSZCZYSZYN    
             
      18-M.WICIAK      
  3-M.STUPEK   8-P.BARANOWSKI  
          (56' 14-M.MIKLER)  
                 
        1-J.RYNCARZ        
  Trener: Marek Malewicz            

Nysa: Piotr Kowalczyk (68' Jacek Meres) - Janusz Szura, Sławomir Słowik, Kamil Szewczyk, Bartłomiej Sowa - Wojciech Bajor, Grzegorz Mozol (52' Kamil Kotrys), Mateusz Rudkiewicz (46' Paweł Ciszewski), Kamil Niegiel - Marcin Wieczorek, Przemysław Rudolf (87' Mateusz Gąsiorek)

Trener: Zbigniew Wandas

   Meczem kolejki z pewnością można było nazwać potyczkę naszego Startu z zawsze niewygodnym rywalem jakim jest Polonia Nysa. Nas cieszy powrót do składu Mateusza Miklera, którego poważnie wyglądający uraz z końcówki meczu z Proślicami stawiał pod dużym znakiem zapytania występ tego zawodnika w tym meczu. "Matis" rozpoczął mecz na ławce rezerwowych i pojawił się na boisku w 56 minucie, co z pewnością ucieszyło działaczy i kibiców Bogdanki.

    Spotkanie w ten deszczowy i chłodny dzień nie rozpoczęło się dla nas szczęśliwie, bo już w 5 minucie przegrywaliśmy 1:0. Nie do końca wyleczony Marcin Stupek na tyle lekko zagrał piłkę do Jurka Ryncarza, że przejął ją zawodnik gospodarzy Kamil Niegiel i pokonał naszego golkipera. Na szczęście po kolejnych 5 minutach było już 1:1. Wiesław Frydryk nie tylko jest od strzelania goli, o czym przekonał się choćby Grzegorz Lichwa, który otrzymał od niego idealne podanie i nasz kapitan zrobił z tego użytek - w klarownej sytuacji pokonał Piotra Kowalczyka. W dalszej części I połowy stroną przeważającą byli miejscowi, którzy raz po raz nękali w naszej bramce Jurka Ryncarza. Nasza drużyna najlepszą okazję na prowadzenie miała w 35 minucie, po tym jak po składnej akcji całej drużyny strzał Mateusza Krupy z trudem wybronił Kowalczyk.

    W przerwie w naszej szatni doszło do męskiej i stanowczej rozmowy, gdyż niektórzy zawodnicy w ogóle nie czuli gry, parokrotnie sami przyczyniali się do stwarzania sytuacji bramkowych gospodarzom.

    Chyba taka gwałtowna reakcja dobrze podziałała na naszych zawodników, którzy w II połowie prezentowali zupełnie przyzwoity styl gry. Już po 9 minutach po przerwie nasza drużyna prowadziła dwoma golami. Najpierw w 49 minucie Wiesław Frydryk, będąc w polu karnym rywali technicznym uderzeniem z półobrotu nie pozostawił złudzeń miejscowemu bramkarzowi zdobywając pięknego gola. 5 minut później po strzale na bramkę Kowalczyka - Zbyszek Antoszczyszyn trafia piłką w poprzeczkę, ale dobitka z głowy niezawodnego "Wiery" znalazła miejsce w bramce gospodarzy i nasz napastnik mógł cieszyć się z 10 ligowego gola. Bohater ostatnich dwóch akcji ponownie próbował szczęścia w 56 minucie, lecz jego uderzenie z głowy intuicyjnie obronił Kowalczyk. Całą II połowę nasi zawodnicy kontrolowali przebieg gry i gdy wydawało się, że mecz zakończy się wynikiem ustalonym w 54 minucie, chwilę rozluźnienia naszej defensywy i bramkarza wykorzystał wprowadzony w 46 minucie Paweł Ciszewski i strzałem ponad Jurkiem Ryncarzem skorygował końcowy rezultat na 3:2 dla naszej drużyny.

    Była to 4 wygrana pod rząd, a ogólnie piąta i dodając do tego bilansu 2 remisy umocniliśmy się na pozycji wicelidera tuż za rewelacyjnie spisującą się Spartą Paczków.

(BO.S.)

Relacja z meczu: NTO z dnia 22.09.2008

Pomeczowe opinie:

 

Grzegorz Lichwa (zawodnik Startu):

"Mecz w Nysie rozpoczął się dla nas fatalnie. Po jednym z błędów naszej obrony gospodarze szybko objęli prowadzenie. Na szczęście chwilę później Wiesiek Frydryk zagrał mi piłkę w tempo i będąc w dogodnej sytuacji zdobyłem wyrównującego gola. I połowę wyraźnie przespaliśmy, ale męska rozmowa w przerwie dała efekt w II części meczu. Na początku II połowy narzuciliśmy swój styl gry i z czterech dogodnych sytuacji bramkowych wykorzystaliśmy dwie, po golach niezawodnego "Wiery". Prowadząc dwoma bramkami w samej końcówce chwilę rozluźnienia w tyłach wykorzystali gospodarze i mecz zakończył się naszym zwycięstwem 3:2."

GALERIA

 

GALMET            GALMET            GALMET            GALMET             GALMET             GALMET             GALMET            GALMET