STRONA GŁÓWNA

 

O KLUBIE

 

ZARZĄD

 

HISTORIA

 

SPONSORZY

 

PISZĄ O NAS

 

GALERIA

 

SENIORZY

              Kadra

              Wyniki

              Tabela

              Statystyka

              Sparingi

              Wywiady

JUNIORZY

               Kadra

               Wyniki

               Tabela

TRAMPKARZE

               Kadra

               Wyniki

               Tabela

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bogdanowice

 

17.08.2008

niedziela
godz.17.00


 

LZS Obrowiec

Start Galmet Bogdanowice

3

:

3

LZS Obrowiec

Wiesław Frydryk - 8 min.

Piotr Jamuła - 20 min.

Wiesław Frydryk - 42 min.

-

-

-

1 : 0

2 : 0

3 : 0

3 : 1

3 : 2

3 : 3

-

-

-

Piotr Wronka - 70 min.

Piotr Szczudrawa - 72 min.

Paweł Nowak - 76 min. (karny)

Piotr Klama

???

???

???

Żółte kartki

Andrzej Antoszczyszyn - 2x

Jerzy Ryncarz

---

Czerwone kartki

Andrzej Antoszczyszyn

Sędziowie:

Dariusz Wardak

Karolina Radzik Johan

Damian Picz                    (Opole)

 

Widzów:

350

       
    LZS Start Galmet Bogdanowice    
       
                   
  14-M.MIKLER 11-W.FRYDRYK  
       
             
  9-P.JAMUŁA 10-M.BALCER 7-G.LICHWA (K) 13-M.KRUPA  
  (62' 17-W.MASŁOWSKI) (66' 16-D.KOMARNICKI)      
                   
    8-P.BARANOWSKI    
             
      18-M.WICIAK      
  5-A.ANTOSZCZYSZYN   3-M.STUPEK  
                 
                 
        1-J.RYNCARZ        
  Trener: Marek Malewicz            

Obrowiec: 1.Rafał Wolny, 14.Paweł Woźniak, 18.Paweł Wilkołak, 11.Patryk Smykała, 17.Adrian Mutke, 5. Piotr Klama, 7.Piotr Gołąbek (K), 6.Piotr Wronka, 16.Damian Kwiotek, 10.Paweł Nowak, 8.Przemysław Landas (71' 15.Piotr Szczudrawa)

Trener: Bartłomiej Borysewicz

   Nie tak miała wyglądać inauguracja IV ligi na własnym terenie. Po wygranym pierwszym meczu w Brzegu wszyscy w Bogdanowicach liczyli na łatwy i spokojny mecz. Taki z pewnością był po I połowie, kiedy nasi zawodnicy zdemolowali defensywę beniaminka z Obrowca i po dwóch golach Wiesława Frydryka i jednym Piotra Jamuły objęli zdecydowane prowadzenie 3:0. Ale to co stało się po przerwie zdumiało wszystkich, nawet naszych gości z Obrowca. To dzięki wyjątkowej intuicji zawodników gości, znakomitej postawie po przerwie ich bramkarza, oraz naszych błędach Obrowiec mógł nawet ten mecz wygrać !!!

    ... mógł, ale na nasze szczęście egzekutor drugiego rzutu karnego w 90 minucie meczu powinien zostać bohaterem zespołu, ale trafił w słupek i w takich okolicznościach nie doszło do kompromitacji Bogdanki, która jeszcze na 20 minut przed końcem meczu prowadziła 3:0 !!!

    Nasza drużyna od początku meczu objęła zdecydowane prowadzenie, dyktując warunki na boisku i już w 3 minucie po uderzeniu głową Wieśka Frydryką piłkę z linii bramkowej wybija obrońca, zapobiegając utracie gola. Ale takiego szczęścia nie mieli już Obrowczanie w 8 minucie. Niezawodny Wiesław Frydryk dał popis swoich umiejętności otwierając listę strzelców , po tym jak zagranie na 12 metr Mateusza Miklera - "Wiera" w umiejętny sposób wykorzystuje, zmieniając kierunek toru piłki, która wpadła do bramki obok bezradnego Wolnego. W 14 minucie po zagraniu z rzutu wolnego Mateusza Krupy uderzenie głową Andrzeja Antoszczyszyna wyłapuje bramkarz gości. W 20 minucie ciągły napór Bogdanki został uwieńczony drugim golem. Grzegorz Lichwa ze środka boiska zagrywa do Mateusza Miklera, który zwodem w polu karnym mija obrońcę wrzuca na przeciwległą stronę bramki, a tam zamykający akcję Piotr Jamuła uderza piłkę przewrotką i w taki efektowny sposób zdobywa drugiego gola i 100 dla Bogdanki w IV lidze. Za tą akcję i gol należą się dla "Zajca" słowa uznania, gdyż nie miał najlepszej pozycji do strzału. W 23 minucie meczu nie miał szczęścia Mateusz Krupa, którego atomowe uderzenie zza pola karnego efektownie broni Wolny. Pierwszą akcję na naszą bramkę goście przeprowadzili w 25 minucie, ale na szczęście dla nas błędu obrońców nie wykorzystał Przemysław Landas, który trafił piłką w powracającego Andrzeja Antoszczyszyna. W 30 minucie dosłownie milimetrów zabrakło Mariuszowi Wiciakowi po rzucie wolnym z 30 metrów, aby zdobył gola. Na 3 minuty przed końcem I połowy prowadzimy już 3:0. W środku szybkie rozegranie piłki Jamuły z Miklerem, który dogrywa futbolówkę do "Wiery" i sytuacji sam na sam nie zwykł ten zawodnik marnować - strzałem po ziemi po raz trzeci pokonuje Wolnego.

    W 62 minucie mogło być po meczu. Bez rezultatu, na 16 metrze szarżującego Frydryka próbował zatrzymać za koszulkę obrońca gości - "Wiera" zdołał utrzymać się przy piłce i oddać piekielnie silny strzał, ale Wolny sobie znaną intuicją wybija piłkę na róg. W 62 minucie meczu Marek Malewicz za dobrze spisującego się Piotra Jamułę wprowadza Wacka Masłowskiego i jak się okaże na koniec tego spotkania, to było kluczowe dla losów meczu posunięcie. Niestety "nie będący w meczu" Wacek Masłowski zupełnie nie radził sobie na lewej stronie boiska i jego błąd w 70 minucie wykorzystał Piotr Wronka. Dwie minuty później kolejny błąd naszego obrońcy, tym razem wykorzystuje ledwie wprowadzony Piotr Szczudrawa i mimo interwencji Mariusza Wiciaka i Jurka Ryncarza zdobywa kontaktowego gola i zamiast spokojnej gry stworzyła się niepotrzebna nerwówka. W 76 minucie wychodzącego na czystą pozycję zawodnika gości za nogę chwyta Ryncarz, za co sędzia daje mu żółtą kartkę i karny, którego pewnym egzekutorem okazał się Paweł Nowak. W ostatniej minucie meczu zdenerwowany takim przebiegiem sytuacji Andrzej Antoszczyszyn odpycha w polu karnym Nowaka i sędzia Dariusz Wardak bez wahania wskazał na "wapno", każąc  naszego zawodnika drugą żółtą kartką, w konsekwencji czerwoną i nasz dobrze spisujący się do tego momentu defensor przedwcześnie opuścił plac gry. Na nasze wielkie szczęście strzelec pierwszego gola Piotr Wronka trafia w słupek i mecz kończy się remisowym, aczkolwiek z przebiegu całego meczu sprawiedliwym wynikiem 3:3.

    Horror, który w ogóle nie powinien mieć miejsca, ale to już sprawa do przemyśleń dla trenera i zawodników. Może kubeł zimnej wody niektórym się przyda, bo grać zawsze i wszędzie należy do końca. Taka jest stara futbolowa maksyma.

 (BO.S.)

Relacja z meczu: NTO z dnia 18.08.2008

Pomeczowe opinie:

 

Marek Malewicz (trener Start Bogdanowice):

"Dobra pierwsza polowa, a po 65 min beznadzieja. Zlekceważyliśmy rywala, Rafał Wolny wyciągnął dwie stuprocentowe sytuacje po zdobyciu gola rywal poszedł za ciosem i jeszcze w 90 min nie wykorzystał rzutu karnego... Zapłaciliśmy frycowe... Remis to dla nas porażka i trzeba wyciągnąć wnioski za tydzień! Mam nadzieje ze będzie lepiej"

Mateusz Mikler (napastnik Startu):

"Mecz na dobrym poziomie. W pierwszej połowie byliśmy górą, czego wynikiem były strzelone 3 bramki. Druga polowa... zmiany w zespole, gorsza gra spowodowały zdobycie 3 bramek przez gości... Jestem zawiedziony wynikiem meczu"

 

Bartłomiej Borysewicz (trener LZS Obrowiec):

"Pierwsza polowa 3-0 dla Bogdanowic, no i nie istnieliśmy. Dwa prezenty, jakie zafundowali moi obrońcy i 2 bramki  strzelone przez mojego dobrego znajomego "Wierę" (Wieśka Frydryka) były formalnością, bo to co mu wyłożyli na tacy, trudno żeby napastnik tej klasy nie strzelił. A druga polowa... Dwie bramki dla nas pod rząd potem trzecia. Ja żałuje, że nie wykorzystaliśmy karnego, natomiast w przekroju całego meczu remis na pewno jest sprawiedliwy, bo pierwsza połowa zdecydowanie była dla Was, natomiast druga dla nas no i brakło nam szczęścia po raz kolejny zresztą..."

 

GALERIA

 

GALMET            GALMET            GALMET            GALMET             GALMET             GALMET             GALMET            GALMET