|
STRONA GŁÓWNA
O KLUBIE
ZARZĄD
HISTORIA
SPONSORZY
PISZĄ O NAS
GALERIA
SENIORZY
Kadra
Wyniki
Tabela
Statystyka
Sparingi
Wywiady
JUNIORZY
Kadra
Wyniki
Tabela
TRAMPKARZE
Kadra
Wyniki
Tabela
|
|
 |
Olesno
27.09.2008
sobota
godz.16.00
|
 |
|
|
OKS Olesno |
1 |
:
|
2 |
Start Galmet Bogdanowice |
|
Dariusz Gawlik - 78 min. |
0 : 1
0 : 2
1 : 2 |
Mateusz Mikler - 40 min.
Jerzy Ryncarz - 69 min. |
|
Andrzej Krzymiński |
Żółte kartki |
Andrzej Antoszczyszyn |
|
Sebastian Kopel - 82' |
Czerwone kartki |
--- |
|
Sędziowie: |
|
 |
Paweł Kuczyński |
 |
Paweł Nakonieczny |
 |
Paweł
Wojtowicz (Nysa) |
|
Widzów: |
200 |
|
|
|
|
|
|
|
|
LZS Start Galmet Bogdanowice |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
14-M.MIKLER
 |
11-W.FRYDRYK |
|
|
|
(12-46'
T.GORCZOWSKI) |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
13-M.KRUPA |
10-M.BALCER |
7-G.LICHWA (K) |
9-P.JAMUŁA |
|
|
|
|
|
|
|
(80' B.STUPEK) |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
15-A.ANTOSZCZYSZYN  |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
18-M.WICIAK |
|
|
|
|
|
3-M.STUPEK |
|
8-P.BARANOWSKI |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
1-J.RYNCARZ
 |
|
|
|
|
|
|
Trener: Marek Malewicz |
|
|
|
|
|
|
|
|
Olesno:
Marcin Gajdeczka - Andrzej Krzymiński, Marcin Skowronek,
Bartłomiej Janik, Mateusz Jeziorowski - Kamil Jasina (75'
Grzegorz Pietrzak), Maciej Libera (46' Sebastian Kopel), Marcin
Pacierz, Łukasz Warzecha - Adam Kutynia (75' Marcin Piątek),
Dariusz Gawlik
Trener: Zbigniew Bienias |
|
Gol naszego bramkarza, który w II połowie z konieczności przeszedł z
bramki do ataku był największym wydarzeniem tego meczu. Cieszy
również fakt, że swoją strzelecką niemoc przełamał Mateusz Mikler,
lecz jego gol strzelony w końcówce I połowy został okupiony kontuzją
kolana i po przerwie "Matis" już nie wyszedł do gry. Wtedy to
najbardziej zadziwiający manewr ostatnich czasów wykonał trener
Marek Malewicz, przesuwając do linii ataku Jurka Ryncarza (na ławce
byli tylko bramkarz Tomek Gorczowski i młodzieżowiec Bartek Stupek).
Na 10 minut przed końcem meczu z urazem kolana boisko opuścił nasz
kapitan Grzegorz Lichwa po ostrym wejściu Krzymińskiego. Cieszą
kolejne 3 punkty, które zarazem są pierwszymi w kontaktach z OKS
Olesno.
Marek Malewicz w związku z różnymi absencjami w składzie zabrał
do Olesna tylko 13 osobową kadrę, co nie było wystarczającą
ilością na ten mecz. I połowa, jak i cały mecz od początku
toczył się pod dyktando naszej drużyny, jednak najbardziej
dziurawa obrona ligi padła dopiero w 40 minucie meczu. Do
prostopadłej piłki wstrzelonej w pole karne równocześnie doszło
dwóch zawodników Olesna oraz nasz Mateusz Mikler i w wyniku
walki o piłkę doszło do kontaktu wymienionych zawodników, lecz
największą orientacją wykazał się nasz napastnik i wpakował
piłkę do pustej bramki, zdobywając gola po 595 minutach swojej
niemocy. Jednak tą radość "Matisa" nieco zmącił uraz kolana,
jakiego doznał w tym starciu i dogrywając jeszcze 5 minut nie
wyszedł już na II połowę. Wówczas nasz trener miał nie lada
problem kto partnerował będzie Wieśkowi Frydrykowi w ataku. Na
ławce z zawodników z pola był tylko młodziutki Bartek Stupek.
Marek Malewicz zdecydował się na najmniej oczekiwany manewr
wpuszczenia do ataku bramkarza Jurka Ryncarza (kiedyś grywał na
tej pozycji), a do bramki desygnował rezerwowego Tomka
Gorczowskiego. Skutek tej decyzji był nie mniej zaskakujący, jak
sama zmiana. Na blisko 20 minut przed końcem spotkania właśnie
Jurek Ryncarz będąc w okolicy 30 metra od bramki Marcina
Gajdeczki popatrzył w jego kierunku przymierzył i huknął piłkę w
samo okienko bramki gospodarzy. Na boisku zapanowała
konsternacja i radości z tego gola było co nie miara. Poza tym
golem, Jurek dobrze radził sobie w destrukcji, skutecznie
przeszkadzając rywalom i rozbijając ich próby ataków. Do
niebezpiecznie wyglądającego zdarzenia doszło na 15 minut przed
końcem meczu. Będący przed polem karnym nasz kapitan Grzegorz
Lichwa już składał się do strzału, lecz w bezpardonowy sposób
został zaatakowany przez Andrzeja Krzymińskiego. Za to zagranie
obrońca gospodarzy otrzymał tylko żółtą kartkę, a nasz zawodnik
po chwili, truchtając po boisku nie mógł kontynuować meczu i
opuścił boisko z odnowionym urazem kolana i jego występ w
następnym meczu stoi pod znakiem zapytania. Wtedy na boisku
pojawił się ostatni rezerwowy Bartłomiej Stupek, zaliczając swój
debiut w IV lidze. Lecz jeszcze za nim doszło do tej zmiany nasz
zespół stracił gola, po tym jak bezlitośnie w polu karnym Tomka
Gorczowskiego zachował się Dariusz Gawlik, który silnym strzałem
z bliska nie dał szans naszemu rezerwowemu bramkarzowi na
skuteczną interwencję. W 82 minucie meczu bardzo dobrze
prowadzący zawody sędzia Paweł Kuczyński z Nysy usunął z boiska
miejscowego zawodnika Sebastiana Kopela za faul bez piłki na
leżącym Andrzeju Antoszczyszynie.
Wynik meczu do końca nie uległ zmianie i Bogdanka po raz kolejny
zanotowała cenne zwycięstwo, tym razem z Olesnem, z którym do
tej pory doznawaliśmy samych porażek.
(BO.S.) |
|
Relacja z meczu:
NTO z dnia 29.09.2008 |
|
Pomeczowe
opinie:
|
Marek
Malewicz - trener Startu
"Mimo
kontuzji, chorób i bardzo przetrzebionego składu
pojechaliśmy powalczyć. W końcu przełamaliśmy niemoc z
tą drużyną. Może gra nie zachwyciła, ale mam nadzieję,
że z czasem będzie jeszcze lepiej. Wygraliśmy co mnie
bardzo cieszy." |
|
Andrzej
Antoszczyszyn – zawodnik Startu
"Przyjechaliśmy
tutaj w bardzo osłabionym składzie. Jurek musiał w
drugiej części przejść do ataku, strzelił bardzo ważną
bramkę, która dala nam wygraną. Tu jest zawsze ciężki
teren, ważne są 3 punkty" |
|
Piotr
Jamuła – zawodnik Startu
"Odkąd
gram w tym klubie to nie widziałem nigdy takiej sytuacji
żeby bramkarz musiał przejść z bramki do ataku. Pierwsza
połowa słabsza w naszym wykonaniu. 2 połowa, mimo
kontuzji "Matisa" i Grzesia lepsza w naszym wykonaniu.
Połowa chłopaków jest poobijana. Ciężki mecz na trudnym
terenie. Cieszymy się, że po raz kolejny potrafiliśmy
wygrać mecz." |
|
Jerzy
Ryncarz – bramkarz Startu
"Nieważne
kto co i jak. Ważne, że są 3 punkty dla klubu. Cieszy
nas wynik, zwycięstwo 2-1 na wyjeździe, jest po prostu
pięknie." |
|
|
|
Zbigniew
Bienias - Trener OKS Olesno
"Według mnie bardziej
sprawiedliwym byłby wynik remisowy. Z gry tak wynikało,
nie wiem czy to było powodem waszych osłabień, ale ja
tak to widziałem. Uważam, że macie bardzo dojrzały
zespół. My niestety po własnych błędach po raz kolejny
tracimy punkty." |
|
|
GALERIA
Pokaz zdjęć |
|