|
Przebieg niedzielnego
spotkania w trzech słowach oddał reporter NTO , który relację z
tego meczu zatytułował, że było "lekko, łatwo i przyjemnie"
I takie też wrażenie odnieśli wszyscy zgromadzeni na tym meczu,
gdyż cel był jeden - Zwycięstwo. Nasza drużyna, zajmując drugie
miejsce w tabeli niejako skazana była, z bądź co bądź słabo
spisującymi się Proślicami na zainkasowanie trzech punktów i tak
też się stało.
Trener Marek Malewicz
dokonał pewnej korekty w składzie w formacji obronnej, gdyż na
prawą stronę ustawił nominalnego stopera Przemka Baranowskiego a
na forze przed Mariuszem Wiciakiem zagrał najlepiej się czujący
na tej pozycji Andrzej Antoszczyszyn. I taki wariant w tym meczu
się sprawdził, gdyż po raz czwarty w tej rundzie zagraliśmy na
"0" z tyłu. Trzeba szczerze przyznać, że mający kłopoty kadrowe
zespół z Proślic przyjechał do Bogdanowic z wybitnie defensywnym
nastawieniem i taki wariant powiódł im się tylko przez pierwsze
pół godziny, z resztą jedyny celny strzał na naszą bramkę miał
miejsce dopiero w 72 minucie meczu, ... ale to już nie nasze
zmartwienie. Nas cieszy dobra i poukładana gra i kolejne 3
punkty, które umocniły nas na pozycji wicelidera.
Poza tym widać, że
grający całe mecze w Bogdance Wiesław Frydryk (nie miał takich
możliwości w poprzednim klubie Ruch Zdzieszowice) ponownie
czerpie radość z gry i kolejnymi celnymi trafieniami udowadnia
swoją przydatność dla drużyny.
Relacja z meczu:
2 min. -
dośrodkowanie Piotra Jamuły z rożnego, główka Mateusza Miklera,
ale dobrze ustawiony bramkarz broni ten strzał
13 min.
- dobre rozegranie z boku boiska Mateusza Krupy i Mateusza
Miklera, ten mija Łukasza Kałużyńskiego, który fauluje go w
okolicy linii pola karnego, jednak wolny Jamuły źle rozegrany i
niebezpieczeństwo zostało zarzegnane
22 min.
- "Matis" odczytuje zamiary obrońcy, który zagrywał do tylu
przejął piłkę i jest 1 na 1 z obrońcą gości - nie decyduje się
jednak na indywidualną akcję, ostatecznie zagrał do środka, ale
niedokładne podanie do Grzegorza Lichwy i obrońcy Proślic
przejęli pilkę
29 min.
- dalekie wybicie Jurka Ryncarza pod pole karne gości, tam
Wiesław Frydryk odgrywa piłkę na 10 m, a wbiegający Mateusz
Krupa nie decyduje się jednak na strzał i ostatecznie po złym
przyjęciu obronną ręką wychodzi bramkarz Przemysław Zalejski
31 min. -
rzut rożny wykonuje Mateusz Krupa, wrzuca piłkę w pole karne, a
tam na pierwszy słupek wbiega niezawodny Wiesław Frydryk, który
strzałem głową zdobywa gola - dobrze spisujący się Zalejski
pokonany.
39 min.
- daleki wrzut piłki z autu Przemka Baranowskiego, wychodzący na
10 m bramkarz popełnia błąd nie łapiąc piłki, którą głową trafia
"Wiera" ale trafia w slupek
41 min.
- Marcin Stupek przejmuje piłkę, którą odgrywa do Piotra Jamuły,
ten zagrywa mocno w pole karne, gdzie znajduje się Grzegorz
Lichwa, lecz nie mając zbyt dużo miejsca oddaje lekki strzał
42 min. -
Mateusz Mikler przeprowadza szybki rajd prawą stroną, lecz
został sfaulowany w polu karnym przez Łukasza Kałużyńskiego i
chwilę później pewnym egzekutorem jedenastki okazuje się stały
egzekutor Grzegorz Lichwa ustalając (jak się na koniec okazało)
wynik spotkania

52 min.
- ładne przejęcie piłki przez Marcina Stupka, po drodze mija on
dwóch wychodzących do niego zawodników, oddaje strzał z okolicy
17 m ale po nodze obrońcy piłka wychodzi na róg
66 min.
- Andrzej Antoszczyszyn gra krosową piłkę do wchodzącego w pole
karne Mateusz Miklera, ten po opanowaniu jej uderza mocno, lecz
bramkarz odbija ją do boku, a zamykający akcję Mateusz Krupa
minimalnie mija się z piłką i akcja "pali na panewce"
68 min.
- Mateusz Krupa z prawej strony mocno wstrzeliwuje piłkę w pole
karne, kiks obrońców gości i do bezpańskiej piłki na 17 m
doskakuje Mateusz Mikler, i zamiast wykonać lekki techniczny
strzał uderza silnie nad poprzeczką
72 min.
- Pierwszy i jedyny celny strzał gości na naszą bramkę w tym
meczu !!! Jednak kąśliwe uderzenie zza pola karnego do boku
wybija Jurek Ryncarz, który po raz pierwszy zmuszony był do
poważnej interwencji
78 min.
- Grzegorz Lichwa gra prostopadła piłkę do wychodzącego na
czystą pozycje Mateusza Miklera, ten na skraju 16 metra zwodem
mija obrońcę, uderza technicznie, lecz minimalnie nad poprzeczką
85 min. -
Najbardziej
nieprzyjemny moment meczu. Mateusz Mikler w powietrznej walce o
piłkę z bramkarzem gości Przemysławem Zalejskim upadł na murawę
na tyle niefortunnie, że doznał groźnie wyglądającego urazu i
potrzebna była interwencja pogotowia.
90 min. -
Koniec meczu. Sędzia Jarosław Klecza kończy ten zwycięski dla
nas mecz.
(BO.S.) |