|
Baborów:
Sławomir Śmidoda - Wojciech Zapotoczny, Stefan Posacki,
Tomasz Łapiga, Mateusz Antoszczyszyn, Tomasz Jamuła, Maciej
Kałwa, Marek Dąbrowski, Mateusz Nowak, Mateusz Podstawka, Maciej
Tomas.
Rezerwowi: Andrzej Kałwa, Arkadiusz Gomułka,
Kamil Baran, Tomasz Kałwa, Mateusz Kurnyta, Marek Posacki
|
|
W
sobotnie popołudnie na stadionie w Baborowie doszło do kolejnego
testowego meczu naszego Startu z A-klasowym MGKS Baborów. Miasto to
jest bardzo bliskie naszemu klubowi, gdyż mieszka tu prezes Bogdanki
Wojciech Piecha, nasz masażysta Andrzej Czak i bramkarz Tomek
Gorczowski. Poza tym od nowego sezonu w drużynie MGKS-u znaleźli się
byli nasi zawodnicy: bramkarz Sławek Śmidoda, Tomek Łapiga i Tomek
Jamuła. Konfrontacja obu drużyn zakończyła się naszym zwycięstwem
3:1, przy niewielkim nakładzie naszych sił.
Po
raz kolejny w drużynie zabrakło paru podstawowych zawodników,
którzy z różnych przyczyn nie mogli zagrać w tym meczu: bramkarz
Jurek Ryncarz, napastnik Wiesiek Frydryk, oraz narzekający na
drobny uraz obrońca Mariusz Wiciak. Od początku meczu nasi
zawodnicy natarli na bramkę Śmiodody i już w 10 minucie
objęliśmy prowadzenie. Lewy obrońca Marcin Stupek pograł klepką
z Piotrem Jamuła, którego idealną zagrywkę na wolne pole
wykorzystał nasz defensor i będąc samotnie przed bramkarzem
gospodarzy tuż przy lewym słupku wpakował piłkę do bramki. W 23
minucie swoje chwile radości przeżywali miejscowi, po tym jak w
naszym polu karnym najwięcej wyrachowania zachował Mateusz
Podstawka i strzałem po ziemi pokonał "Gora". Jeszcze przed
przerwą na prowadzenie wyprowadził Bogdankę Mateusz Mikler.
Będący na 18-ym metrze Grzegorz Lichwa idealnie obsłużył "Matisa",
który wpadł z piłką w pole karne MGKS-u i silnym uderzeniem
ponad padającym Śmidodą po raz drugi dla swojej drużyny ulokował
piłkę w bramce.
Po
przerwie, pomimo licznych zmian w składzie jeszcze bardziej
wzmogły się ataki Startu, lecz niestety niektórzy zawodnicy
razili skutecznością, co było największym mankamentem tego
meczu. W tej chwili, chyba jedynym zawodnikiem na którego można
liczyć, jeśli chodzi o strzelanie bramek jest Mateusz Mikler. Na
8 minut przed końcem meczu prostopadłą piłkę w pole karne zagrał
Andrzej Antoszczyszyn, a "Matis" pomimo nacisku obrońcy Baborowa
silnym uderzeniem z okolicy 18 metra w długi róg po raz trzeci
pokonuje Sławka Śmidodę.
Na
tle przeciętnej drużyny MGKS-u nasi zawodnicy momentami
dostrajali się do poziomu gry rywali, prezentując słabszą formę,
od tej jaką prezentowali choćby trzy dni wcześniej w meczu z
Wysoką. Myślę, że gdy wykrastylizuje się skład Bogdanki i przede
wszystkim dojdą zawodnicy nieobecni w meczach sparingowych, to
gra naszej drużyny nabierze impetu i zwycięstwami udowodnią
swoją wyższość nad ligowymi rywalami. Przed nami ostatni
test-mecz w najbliższą środę z LZS Pawłowiczki, a w sobotę 09.08
wyjazd do Brzegu na pierwszy ligowy mecz nowej IV ligi.
(BO.S.) |