|
Rybnik:
Andrzej
Skrocki (55' Leszek Romański) - Piotr Pacholski, Szymon Jary,
Rafał Mitura, Adam Procek - Jan Janik (55' Michał Pieczka),
Wojciech Sałek, Łukasz Żyrkowski, Tomasz Kuś (46' Mateusz
Szatkowski) - Roland Buchała, Paweł Krótki.
Trener: Franciszek Krótki |
|
Wartościowy sparing rozegrała nasza drużyna na wyjeździe z
III-ligowcem Energetykiem ROW Rybnik. Drużyna gospodarzy
rozegrała bodajże szósty sparing, a Bogdanka ciągle
eksperymentując zagrała dopiero drugą grę kontrolną. Po
pierwszej połowie, gdy żaden z trenerów nie dokonywał zmian
wynik był korzystny dla Bogdanki 1:0, choć nie da się ukryć, że
stroną przeważającą byli bardziej ograni i doświadczeni
gospodarze, umiejętnie prowadzeni przez Franciszka Krótkiego.
Trener Marek Malewicz nie mógł skorzystać z optymalnego
ustawienia, gdyż w tym meczu zabrakło Wiesława Frydryka, Marcina
Stupka i Jerzego Ryncarza.
I
połowa jak i cały mecz toczył się pod dyktando doświadczonej
drużyny ROW-u, która żwawiej poruszała się na boisku, za to
chyba największym ich mankamentem była skuteczność. Już w 5
minucie refleksem popisał się Tomek Gorczowski broniąc groźny
strzał rybniczanina po ziemi, tuż przy słupku. Jeszcze lepszą
interwencją popisał się minutę później, gdy stanął oko w oko z
zawodnikiem Energetyka i udaną paradą zażegnał niebezpieczne
uderzenie z 11 metra, wybijając piłkę na róg. Jedna z
nielicznych kontrataków naszych zawodników powiodła się w 21
minucie. Przemek Baranowski zagrał piłkę w tempo na lewą stronę
do Piotra Jamuły, ten natychmiast odegrał na 9 metr do Mateusza
Krupy, który silnym i precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę nie
dał najmniejszych szans Andrzejowi Skrockiemu - bramkarzowi
ROW-u. Po tym golu gospodarze wcale nie rzucili się na naszą
bramkę, lecz konsekwentnie próbowali doprowadzić do wyrównania,
ale ich akcje najczęściej kończyły się niecelnymi strzałami,
bądź po interwencjach naszych obrońców i bramkarza nie
dochodzili do pozycji strzeleckich. Na tle rybniczan w I części
meczu nasi zawodnicy prezentowali całkiem dobrą formę, w czym
nie ułatwiali zadania III-ligowcowi.
W
II połowie Marek Malewicz dał pograć sześciu zawodnikom, którzy
I połowę przesiedzieli na ławce rezerwowych, były też
niedopuszczalne w oficjalnych meczach zmiany powrotne (w sumie
9). Szczególnie cieszy
powrót do drużyny Marcina Gużdy, który już, jak zapowiedział za
granicę nie wyjedzie i z pewnością będzie sporym wzmocnieniem
Bogdanki w bieżących rozgrywkach. W 57 minucie gospodarze doprowadzili do wyrównania.
Niezbyt silny strzał z 16 metra po ziemi oddał Roland Buchała, a
piłka dostając dziwnej rotacji po ręce "Gora" wpada do bramki.
Już 2 minuty później miejscowi prowadzili, po tym, jak przed
polem karnym faulowany był Sałek, a precyzyjne uderzenie z rzutu
wolnego Łukasza Żyrkowskiego znalazło miejsce pomiędzy murem a
lewym słupkiem naszego bramkarza. W 64 minucie Marcin Gużda
zagrał piłkę na prawo do Mateusza Krupy, ten silnie uderzył na
bramkę Romańskiego, lecz rezerwowy bramkarz ROW-u popisał się
udaną paradą. Trzy minuty później ponownie w roli głównej
wystąpił nasz golkiper, wybijając piłkę na róg po kąśliwym
uderzeniu tuż przy słupku. W 75 minucie w polu karnym faulu na
Krótkim dopuścił się nasz stoper Mariusz Wiciak i Roland Buchała
pewnie wyegzekwował 11-stkę podwyższając prowadzenie na 3:1 dla
swojego zespołu. Dwie minuty później Mariusz Wiciak popełnił
błąd, gdy dość nonszalancko próbował z 30 metra odegrać piłkę
głową do naszego bramkarza, jednak z prezentu nie skorzystał
wychodzący na czystą pozycję zawodnik ROW-u, marnując wydawało
by się 100 procentową okazję. Tomek Gorczowski znakomicie
zachował się w bramce w 78 i 79 minucie broniąc uderzenia
zawodników gospodarzy z najbliższej odległości. Jednak na 10
minut przed końcem meczu nasz bramkarz miał jeden z nielicznych
błędów - próbował łapać silne uderzenie zza pola karnego
Żyrkowskiego, piłka wyślizgnęła się z rąk, a dobiegający do niej
Szatkowski dopełnił formalności umieszczając piłkę w pustej
bramce. Jeszcze w 84 minucie nasi zawodnicy mogli zdobyć
drugiego gola. Na 40 metrze Przemek Baranowski umiejętnie
wywalczył piłkę, którą natychmiast odegrał do wychodzącego na
czystą pozycję Mateusza Krupy, który soczyście uderzył
futbolówkę, jednak w sam środek bramki i bramkarz udaną
interwencją wybił ją na róg. Do końca meczu żadnej z drużyn nie
udało się stworzyć sytuacji bramkowej i mecz zakończył się
pewnym zwycięstwem gospodarzy.
Należy również podkreślić dobrą grę nowych zawodników: Tomka
Gorczowskiego, Dawida Komarnickiego, czy Wacka Masłowskiego,
którzy całkiem nieźle radzili sobie w tym meczu, choć jeszcze
potrzeba trochę czasu na lepsze zgranie się z drużyną.
(BO.S.) |
|
Pomeczowe
opinie:
Marek
Malewicz - trener: "Był to bardzo pożyteczny
sparing, ponieważ graliśmy z wymagającym zespołem, jakim z
pewnością jest drużyna z Rybnika. Chciałem w tym meczu sprawdzić
wszystkich 17 zawodników, którzy przyjechali na ten mecz pod
względem ich przydatności do drużyny. Przeciwnik w całym meczu
wysoko zawiesił nam poprzeczkę, lecz do 55 minuty nasza gra
wyglądała całkiem nieźle. 2 gole straciliśmy po stałych
fragmentach gry, a 2 kolejne były konsekwencją indywidualnych
błędów moich zawodników. Mam nadzieję, że gra z wyżej notowanym
zespołem zmotywuje moich piłkarzy do dalszej, bardziej
energicznej pracy na treningach. Nie mogłem skorzystać z
optymalnego składu z uwagi na brak trzech podstawowych
zawodników: Wieśka Frydryka, Marcina Stupka i Jurka Ryncarza,
którzy w następnym sparingu (oprócz J.Ryncarza) powinni już
zagrać" |