STRONA GŁÓWNA

 

O KLUBIE

 

ZARZĄD

 

HISTORIA

 

SPONSORZY

 

PISZĄ O NAS

 

GALERIA

 

SENIORZY

              Kadra

              Wyniki

              Tabela

              Statystyka

              Sparingi

              Wywiady

JUNIORZY

               Kadra

               Wyniki

               Tabela

TRAMPKARZE

               Kadra

               Wyniki

               Tabela

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Energetyk ROW Rybnik

 

Rybnik

 

26.07.2008

sobota
godz.17.00


 

Energetyk ROW Rybnik

4

:

1

Start Galmet Bogdanowice

 

Roland Buchała - 57 min.

Łukasz Żyrkowski - 59 min. (wolny)

Roland Buchała - 75 min. (karny)

Mateusz Szatkowski - 80 min.

0 : 1

1 : 1

2 : 1

3 : 1

4 : 1

Mateusz Krupa - 21 min.

---

Żółte kartki

---

---

Czerwone kartki

---

 
    LZS "Start" Bogdanowice    
       
                   
  M. MIKLER M. KRUPA  
  (66' P. BARANOWSKI) (75' M. MIKLER)  
  (85' B. STUPEK)          
  P. JAMUŁA P. BARANOWSKI G. LICHWA D. KOMARNICKI  
  (52' W. PYTEL) (55' M. GUŻDA) (61' J. ZAGROBELNY) (50' M. BALCER)  
                   
    A. ANTOSZCZYSZYN    
             
      M. WICIAK      
  W. MASŁOWSKI   K. KOPEK  
  (73' K. KOPEK)   (55' M. ZAGROBELNY)  
                 
        T. GORCZOWSKI        
  Trener: Marek Malewicz            

Rybnik: Andrzej Skrocki (55' Leszek Romański) - Piotr Pacholski, Szymon Jary, Rafał Mitura, Adam Procek - Jan Janik (55' Michał Pieczka), Wojciech Sałek, Łukasz Żyrkowski, Tomasz Kuś (46' Mateusz Szatkowski) - Roland Buchała, Paweł Krótki.
 

Trener: Franciszek Krótki

   Wartościowy sparing rozegrała nasza drużyna na wyjeździe z III-ligowcem Energetykiem ROW Rybnik. Drużyna gospodarzy rozegrała bodajże szósty sparing, a Bogdanka ciągle eksperymentując zagrała dopiero drugą grę kontrolną. Po pierwszej połowie, gdy żaden z trenerów nie dokonywał zmian wynik był korzystny dla Bogdanki 1:0, choć nie da się ukryć, że stroną przeważającą byli bardziej ograni i doświadczeni gospodarze, umiejętnie prowadzeni przez Franciszka Krótkiego.

    Trener Marek Malewicz nie mógł skorzystać z optymalnego ustawienia, gdyż w tym meczu zabrakło Wiesława Frydryka, Marcina Stupka i Jerzego Ryncarza.

    I połowa jak i cały mecz toczył się pod dyktando doświadczonej drużyny ROW-u, która żwawiej poruszała się na boisku, za to chyba największym ich mankamentem była skuteczność. Już w 5 minucie refleksem popisał się Tomek Gorczowski broniąc groźny strzał rybniczanina po ziemi, tuż przy słupku. Jeszcze lepszą interwencją popisał się minutę później, gdy stanął oko w oko z zawodnikiem Energetyka i udaną paradą zażegnał niebezpieczne uderzenie z 11 metra, wybijając piłkę na róg. Jedna z nielicznych kontrataków naszych zawodników powiodła się w 21 minucie. Przemek Baranowski zagrał piłkę w tempo na lewą stronę do Piotra Jamuły, ten natychmiast odegrał na 9 metr do Mateusza Krupy, który silnym i precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę nie dał najmniejszych szans Andrzejowi Skrockiemu - bramkarzowi ROW-u. Po tym golu gospodarze wcale nie rzucili się na naszą bramkę, lecz konsekwentnie próbowali doprowadzić do wyrównania, ale ich akcje najczęściej kończyły się niecelnymi strzałami, bądź po interwencjach naszych obrońców i bramkarza nie dochodzili do pozycji strzeleckich. Na tle rybniczan w I części meczu nasi zawodnicy prezentowali całkiem dobrą formę, w czym nie ułatwiali zadania III-ligowcowi.

    W II połowie Marek Malewicz dał pograć sześciu zawodnikom, którzy I połowę przesiedzieli na ławce rezerwowych, były też niedopuszczalne w oficjalnych meczach zmiany powrotne (w sumie 9). Szczególnie cieszy powrót do drużyny Marcina Gużdy, który już, jak zapowiedział za granicę nie wyjedzie i z pewnością będzie sporym wzmocnieniem Bogdanki w bieżących rozgrywkach. W 57 minucie gospodarze doprowadzili do wyrównania. Niezbyt silny strzał z 16 metra po ziemi oddał Roland Buchała, a piłka dostając dziwnej rotacji po ręce "Gora" wpada do bramki. Już 2 minuty później miejscowi prowadzili, po tym, jak przed polem karnym faulowany był Sałek, a precyzyjne uderzenie z rzutu wolnego Łukasza Żyrkowskiego znalazło miejsce pomiędzy murem a lewym słupkiem naszego bramkarza. W 64 minucie Marcin Gużda zagrał piłkę na prawo do Mateusza Krupy, ten silnie uderzył na bramkę Romańskiego, lecz rezerwowy bramkarz ROW-u popisał się udaną paradą. Trzy minuty później ponownie w roli głównej wystąpił nasz golkiper, wybijając piłkę na róg po kąśliwym uderzeniu tuż przy słupku. W 75 minucie w polu karnym faulu na Krótkim dopuścił się nasz stoper Mariusz Wiciak i Roland Buchała pewnie wyegzekwował 11-stkę podwyższając prowadzenie na 3:1 dla swojego zespołu. Dwie minuty później Mariusz Wiciak popełnił błąd, gdy dość nonszalancko próbował z 30 metra odegrać piłkę głową do naszego bramkarza, jednak z prezentu nie skorzystał wychodzący na czystą pozycję zawodnik ROW-u, marnując wydawało by się 100 procentową okazję. Tomek Gorczowski znakomicie zachował się w bramce w 78 i 79 minucie broniąc uderzenia zawodników gospodarzy z najbliższej odległości. Jednak na 10 minut przed końcem meczu nasz bramkarz miał jeden z nielicznych błędów - próbował łapać silne uderzenie zza pola karnego Żyrkowskiego, piłka wyślizgnęła się z rąk, a dobiegający do niej Szatkowski dopełnił formalności umieszczając piłkę w pustej bramce. Jeszcze w 84 minucie nasi zawodnicy mogli zdobyć drugiego gola. Na 40 metrze Przemek Baranowski umiejętnie wywalczył piłkę, którą natychmiast odegrał do wychodzącego na czystą pozycję Mateusza Krupy, który soczyście uderzył futbolówkę, jednak w sam środek bramki i bramkarz udaną interwencją wybił ją na róg. Do końca meczu żadnej z drużyn nie udało się stworzyć sytuacji bramkowej i mecz zakończył się pewnym zwycięstwem gospodarzy.

    Należy również podkreślić dobrą grę nowych zawodników: Tomka Gorczowskiego, Dawida Komarnickiego, czy Wacka Masłowskiego, którzy całkiem nieźle radzili sobie w tym meczu, choć jeszcze potrzeba trochę czasu na lepsze zgranie się z drużyną.

 (BO.S.)

 

Pomeczowe opinie:

Marek Malewicz - trener: "Był to bardzo pożyteczny sparing, ponieważ graliśmy z wymagającym zespołem, jakim z pewnością jest drużyna z Rybnika. Chciałem w tym meczu sprawdzić wszystkich 17 zawodników, którzy przyjechali na ten mecz pod względem ich przydatności do drużyny. Przeciwnik w całym meczu wysoko zawiesił nam poprzeczkę, lecz do 55 minuty nasza gra wyglądała całkiem nieźle. 2 gole straciliśmy po stałych fragmentach gry, a 2 kolejne były konsekwencją indywidualnych błędów moich zawodników. Mam nadzieję, że gra z wyżej notowanym zespołem zmotywuje moich piłkarzy do dalszej, bardziej energicznej pracy na treningach. Nie mogłem skorzystać z optymalnego składu z uwagi na brak trzech podstawowych zawodników: Wieśka Frydryka, Marcina Stupka i Jurka Ryncarza, którzy w następnym sparingu (oprócz J.Ryncarza) powinni już zagrać"

Relacja z "Echo Gmin" z dnia 29.07-04.08.2008

GALERIA

 

GALMET            GALMET            GALMET            GALMET             GALMET             GALMET             GALMET            GALMET